czwartek, 9 maja 2013

# 1 I feel so empty inside but no one sees and does not want to see

Na pierwszy ogień pójdzie jak zwykle użalanie się nad swoim losem. Tyle życia już mi to zabrało,a zamiast tego mogłam tyle mieć. Już tyle razy mogłam to zmienić,a dalej wszystko wygląda jak wygląda. 


Ludzie w takim wieku nie patrzą na wnętrze,jak radzisz sobie z problemami,czy jesteś spontaniczny. Wolą to,czy masz fajną dupę,albo też duże cycki,bo wiesz,trzeba mieć czym oddychać. A jak masz 'zbierać' przyjaciół,skoro uważają Cię za człowieka godnego pożałowania,bo jesteś dojrzalszy i szukasz dojrzałości w drugiej osobie? 
Ja tam mam dwóch przyjaciół,bardzo zaufanych. 

 


Niestety zdjęcia sufitu nie udało mi się znaleźć,więc nie ujrzy go światło dzienne,ale tak. To także mój przyjaciel. Zazdrośćcie! Drugiego takiego nie ma. 

Zawsze to wszystko miałam tylko w głowie,bo nikomu do tej pory nie odważyłam się powierzyć swoich intencji. 
Przecież na kogoś musiało paść. Ktoś musi być większy,bardziej niezdarny,niezgrabny i inne tego typu podteksty w przeciwieństwie do ludzi, z którymi się zadaję. Każdy ma coś oryginalnego,coś co go wyróżnia, kogoś kto go docenia,a ja mam wrażenie,że nawet Ci,których uważam za moich bliskich widzą jakieś ale we mnie. 
A to że padło na mnie to...no to co? Do kogo mogę się zwrócić z pretensjami? 






fuck the goodbye

olga










6 komentarzy:

  1. Dory post - dobry początek :) Witaj Żyrafo <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie masz rację, ludzkość kieruje się w dość niepoważnym kierunku. Kogo teraz obchodzi to jaki kto jest? Lepiej skupić się na prostszej ocenie wzrokowej, przecież to nie zabiera czasu... Szkoda, że zanika tak wiele porządności, za to miło wiedzieć, że są też tacy myślący poprawnie. Zresztą, przecież to wiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jakbyś mógł nie wiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń