czwartek, 16 maja 2013

# 4 Subculture or be yourself?

Upodabniamy się do subkultur,albo raczej do ludzi je wyznających,bo szukamy akceptacji.

Każdy z nas przeżywał chyba w życiu taki okres,że nie mógł się odnaleźć w świecie,który w zasadzie był jego światem,w którym powinien bez zarzutów funkcjonować. Ludzie chcąc się zadomowić między innymi zmieniają się w punków,metalowców,skejciorów, rasta,gotów,emosów i innych ,których dobrze znamy. Pamiętajmy jednak,że bycie 'takim' jest oryginalne i chodzi tam o sposób myślenia,patrzenia na świat,a nie to jak wyglądamy. Mogę wyglądać jak skate ale myśleć jak hippis,czy to normalnie? Tak,jestem tolerancyjnym człowiekiem. 
Każda subkultura ma jakieś plusy i minusy,fajnie jest stworzyć swojego rodzaju jedność,mieć dużą grupę ludzi o podobnych zainteresowaniach i gustach,ale z drugiej strony- po co się ograniczać? Każdy ma swój indywidualny styl bycia,trzeba się urodzić z tym,że jest się chociażby punkiem. Nie ufam ludziom,którzy przez tydzień są skate a następny tydzień bawią się w zagorzałych metalów ubranych na czarno źli na cały świat. Może lubią. Może lubię.


Ludzie mający pewność siebie i potrafiący akceptować siebie mogą założyć zwykłe szmaty i będą się czuć swobodnie,jako swoja subkultura.Ale nie ma takiej drugiej osoby jak Ty. Jedni mówią francuskie 'r',inni potrafią dotknąć językiem nosa, jeszcze inni mają giętkie dłonie,które wyginają i ich nie boli,każdy chodzi po swojemu,każdy ma swoje głębokie ja,które jest nie do skopiowania. Nieważne,że Ty tego nie zauważasz,miej tylko świadomość,że jesteś niepowtarzalny chociaż nie raz nie masz odwagi wyjść z tłumu i opowiedzieć o swoich poglądach i przekonaniach. 





olga







3 komentarze:

  1. I pewnie niejednokrotnie widziałaś, że nie upodabniałem się do żadnej kultury. A właściwie pasowałbym do niemal każdej z nich, stąd byłoby raczej źle odebrane, gdybym z jedną z nich się zadomowił. Wiadomo, że na ludzi nie powinno się patrzeć, czy im się spodoba, czy nie. No ale trzeba samemu na siebie spojrzeć i wiedzieć kim się jest. Utożsamiać się z sobą, nie z tym co robimy bądź czego słuchamy. Ja przykładowo słucham muzyki, nie gatunków, także upodobniając się do jednego oddaliłbym się od innego. A po co te całe ceregiele, i tak dobrze nie wyglądam to mogę chodzić w czym chcę :D I nie przejmuję się tym, że słucham czegoś i nie pokazuję tego ludziom. To wychodzi w rozmowie, pozwala się lepiej poznać. Muzyka to przecież klucz do poznania kogoś! Więc po co go wyrzucać pokazując kim się jest według spojrzenia ogólnego? Lepiej porozmawiać, bo można ominąć ciekawych rozmówców którzy w najlepszym wypadku zignorowali by Cię przez inną subkulturę. A czasami może być wręcz przeciwnie, stąd nie warto, naprawdę nie warto przyjmować się do subkultury. Trzeba być otwartym na świat, żeby i on się dla nas otworzył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i tak to się właśnie mówi!

    OdpowiedzUsuń
  3. 31 year-old Environmental Tech Hamilton Hassall, hailing from Bow Island enjoys watching movies like Vehicle 19 and Rowing. Took a trip to Historic Town of Grand-Bassam and drives a LS. idz teraz

    OdpowiedzUsuń